Recenzja: “Dancing Queen” nie zachwyca

nieprawdopodobne, ale intrygujące połączenie ekstrawagancji high-fashion drag, komfortu i kolokwializmów południowego Teksasu oraz brutalnej intensywności tanecznego świata młodzieży łączą się w najnowszym reality show Netflix Dancing Queen.

w rolach głównych Alyssa Edwards, ulubiona przez fanów drag queen z piątego sezonu RuPaul ‘s Drag Race i drugiego sezonu RuPaul’ s Drag Race: All Stars, serial jest przeciąganiem liny między próbami naśladowania Drag Race a innymi kultowymi tanecznymi mamami reality show.

dzięki swoim charakterystycznym języczkom i nieskazitelnym umiejętnościom tanecznym Edwards jest głośna i sympatyczna. Po jednym epizodzie widz nie jest już zaskoczony, że Edwards zrobiłby coś takiego, jak wjechanie do klubu gejowskiego w powozie konnym.

serial dostarcza również fanom Edwardsa przebłysków jego niecodziennej tożsamości, Justina Johnsona. Przemierza konkurencyjny świat tańca, ponieważ jest właścicielem i prowadzi Studio Tańca Beyond Belief.

każdy zagorzały fan wyścigów Drag race zna ponadprzeciętną osobowość Edwards, więc nie jest zaskoczeniem, gdy widzi ją w Dancing Queen, wydającą nową serię żartów z deadpan (jest chrześcijańską osobą, nie Grindr). Johnson nie jest daleko od swojej postaci drag nie tylko zabawnej postawy, ale także w dążeniu do sławy i pragnieniu doskonałości.

chociaż Dancing Queen jest rozrywką dla fanów Edwards na całym świecie, trudno jest uchwycić koncepcję serialu inaczej. Chociaż Johnson i jego alter ego zapewniają wystarczający humor, postawę i screencaps do wykorzystania w memach później, postacie drugoplanowe serialu nie wyróżniają się.

pozostali pracownicy studia tańca Johnsona są wystarczająco mili, ale ledwo pamiętasz ich imiona. Dzieci należące do studia tańca są słodkie, ale ledwo mają wystarczająco dużo czasu na ekranie, abyś mógł nawiązać trwałe połączenie. Tańczące mamy są wredne, ale to wszystko. Ponieważ Johnson jest jedyną postacią zdolną do zdobycia puenty, trudno jest żadnemu z pozostałych wystartować.

Edycja w niektórych częściach jest również dość niezgrabna, z długimi fragmentami dialogów odtwarzanymi w innym segmencie wideo przez kilka sekund za długo. Trochę więcej czasu na szlifowanie tych krawędzi sprawiłoby, że końcowy produkt byłby mniej niechlujny.

po chwili prawie czekasz aż Johnson zejdzie z ekranu. Mimo, że podziwiasz go za wszystko, co osiągnął, mówi tylko o sobie. Nawet podczas imprezy integracyjnej z niektórymi tanecznymi mamami przy ognisku, prosi je, aby odpowiedziały na pytania o to, co do nich czują. Narcystyczna postawa na granicy może być trochę odpychająca, gdy jest tak bez przerwy.

przez cały cień do powiek, pot i magiczny pył, Tańcząca Królowa jest siłą samą w sobie. Nie ma innej osobowości telewizyjnej, jak Alyssa Edwards, ale po jakimś czasie wydaje ci się, że masz jej dość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.